Start » Hodowla » weterynaria » Kolka niebezpieczeństwem dla naszych koni

Kolka niebezpieczeństwem dla naszych koni

data publikacji: 10.09.2004, 21:46  |  autor: elwira   |  liczba komentarzy: 0

Wzgrana Fot. Marta

Wzgrana
Fot. Marta

Czym jest kolka?

Kolka zwana czasem morzyskiem to ból, który jest powodowany poprzez podrażnienie nerwów znajdujących się w warstwie surowiczej jelit i w otrzewnej, w której jelita są zawieszone i poprzez którą biegną naczynia krwionośne. Aby zbadać przyczynę bólu należy przeprowadzić specjalistyczne badanie weterynaryjne. Wiele schorzeń powoduje objawy kolkowe. Są to m.in.: wrzody żołądka, zapalenie lub zapiaszczenie jelit, zapalenie nerek, ostre zapalenie wątroby i wiele innych. Najczęstszym powodem są zmiany chorobowe przewodu pokarmowego. Sama jego budowa stwarza duże prawdopodobieństwo zapadania na morzysko. Budowa wpustu żołądka konia uniemożliwia mu zwrot jedzenia. Długość układu pokarmowego, a także duża ruchomość jelit prowadzi do ich łatwego przemieszczania się w jamie brzusznej. Ta skłonność nasila się podczas nagromadzenia większej ilości gazu w jelitach.

 

Zapobieganie

1. Regularne żywienie dobrej jakości paszą w ilości odpowiedniej do pracy, jaka koń wykonuje. Nie należy przekarmiać. Podawanie paszy nieświeżej, sfermentowanej, zgniłego siana czy słomy prowadzi do nagromadzenia się w przewodzie pokarmowym znacznych ilości gazów, które mogą spowodować ciężkie schorzenie kolkowe. Należy wystrzegać się zbyt miękkiej paszy, gdyż może ona zalegać w przewodzie pokarmowym. Z kolei pasza zbyt wysokobiałkowa powoduje rozregulowanie funkcji trawienia w jelicie ślepym. Należy też unikać gwałtownych zmian w rodzaju zadawanej paszy.

2. Ruch. Nawet, jeśli nie możemy jeździć danego dnia, koń powinien pójść na lonżę lub spacer. Ruch ma dodatni wpływ na pracę jelit. Konie przebywające większość dnia pastwisku zdecydowanie rzadziej chorowały na kolkę.

3. Poprawne odrobaczanie jest bardzo ważne! Sama obecność pasożytów podwyższa prawdopodobieństwo zachorowania.

4. Większość właścicieli podaje swoim konikom 1-2 razy w tygodniu siemię lniane. Działa kojąco na jelita, poprawia sierść i wygląd ogona oraz grzywy. Jednak nie powinno się go podawać częściej ze względu na 'zaklejenie' ścian żołądka, co może powodować gorsze wchłanianie witamin itp.

 

Rozpoznawanie objawów i leczenie

Kolki tak samo jak objawy możemy podzielić na dwa rodzaje: łagodne i ciężkie. Podczas łagodnych koń daje nam bardzo delikatne sygnały, ze coś jest nie tak. Często rozgląda się na boki, zachowuje się niespokojnie, grzebie przednia noga, tarza się. Kiedy jednak objawy są ciężkie koń często dostaje drgawek, jest cały spocony, kopie się w brzuch, 'zgrzyta' zębami (zaciska je mocno i przesuwa). Zdarza się również, ze przybiera nienaturalne pozycje: siada jak pies, ugina przednie nogi i na nich się opiera. W stanie już bardzo krytycznym koń stoi z wyciągniętym do przodu łbem, pocąc się obficie i drżąc. Kiedy zaobserwujemy takie objawy musimy natychmiast wezwać lekarza weterynarii. Przed jego przybyciem próbujemy zmusić konia do ruchu (pobudzamy prace jelit). Lonżujemy go lub oprowadzamy. Jeżeli wybieramy pierwsza opcje to tylko i wyłącznie stępem. Jeżeli koń nie chce chodzić na lonży i zaczyna nam się kłaść z bólu możemy zacząć go oprowadzać w dwie osoby- jedna trzyma konia na uwiązie a druga popędza konia. Jednak ten stan mój znajomy weterynarz określił tak: Czy jeżeli mamy zapalenie otrzewnej lekarz karze nam biegać po korytarzach szpitala?? W jednym zdaniu zawarł wiele wiedzy. Czy jednak my posiadamy tak łatwo dostępne szpitale dla koni? Nie mówię tu nic o sprawie finansowej ze względu na to, że uważam, że decydując się na kupno konia, decydujemy się także na koszty leczenia. Ale wracajmy do przyjazdu lekarza weterynarii. Kiedy przyjedzie najczęściej podaje leki przeciwbólowe i rozkurczowe (zwykle Biovetalgin lub Novalgina). Ocenia stan konia. Czasami potrzebna jest interwencja chirurgiczna. Jeżeli lekarz takiej potrzeby nie widzi (koń ma łagodną kolkę) nadal oprowadzamy konia. Załóżmy, że konisko po oprowadzaniu go wypróżnił się czyli zaczęły pracować jelita. Osiągnęliśmy cel. Nie zawsze jednak tak się wszystkie kolki kończą.

 

Zapotrzebowania żywnościowe konia

 

Zapotrzebowanie konika na karotenoidy to 15-20 mg na dzień na 100 kg żywej wagi(1g=1000000jednostek międzynarodowych).

Witamina D 0,20-0,25 mikrog/1kg ciała. Według innych, obecnie częściej stosowanych jednostek zapotrzebowanie dzienne na witaminy na konia wynosi:

wit. A (jednostka I.E.) 30000-60000,

wit. D (I.E.) 3000-6000,

wit. E (mg) 300-1000,

Wit.K3 (mg) 37899

Wit.B1 (mg) 20-40,

Wit. B2 (mg) 30-40,

Wit. B6 (mg) 15-30,

Wit. B12 (mg)60-120,

Biotyna (mg) 100-200-1000,

kwas foliowy (mg) 44105,

kwas nikotynowy (mg) 0-120,

pantotenat Ca (mg) 30-60,

cholina (mg) 600-1200,

C (mg) 0-600.

Makroelementy w g/konia/dzień:

Wapń 25-52

P 15-40

Mg 5-13

NA 5-70

K 10-60

Cl 22-136

Mikroelementy w mg/kg s.m

Fe 60-100

Cu 7-20

Zn 50-80

Mn 40

Ca 0.05-0.01

J0.1-0.2

Se 0.15-0.20

 

Trzeba tu zaznaczyć, że te zapotrzebowania zmieniają się w zależności od wieku, rodzaju pracy jaką koń wykonuje i od stanu fizjologicznego (ciąża, choroba).

 

 

Życzę zdrowych i szczęśliwych koni!

 

Angelus

Dodaj komentarz

Komentarze (0)






Dopuszczalne znaczniki: <b><i><br>Dodaj nowy komentarz: