Start » Aktualności » 2016 » Cóż to był za Hubertus

Cóż to był za Hubertus

data publikacji: 25.10.2016, 09:20  |  autor: elwira  |  źródło: torpartynice.pl   |  liczba komentarzy: 0

torpartrynice.pl
W niedzielę sezon wyścigowy na Partynicach zakończył tradycyjny Hubertus.

W niedzielę na Partynicach miłośnicy koni świętowali koniec sezonu wyścigowego. Po raz ostatni w tym sezonie dopingowali folbluty, araby i kłusaki francuskie. Tym razem oprócz profesjonalistów na torze zmierzyli się również amatorzy a wśród nich wychowankowie Wyższej Szkółki Jazdy – Partynice. Cała impreza przebiegała w iście biesiadnej atmosferze. Było wspólne śpiewanie przy ognisku, pieczenie kiełbasek i myśliwski bigos. Miłośnicy aktywnej rozrywki mogli spróbować swoich sił w paintballa na specjalnie przygotowanej przez Fort Przygody strzelnicy.

 

Barbariska wygrała Nagrodę Cheval Francais

Wystartowała najgorzej, ale na celowniku była pierwsza – 5-letnia Barbariska powożona przez Tarasa Salivonchyka i trenowana przez Annę Frontczak-Salivonchyk wygrała najważniejszą gonitwę dla kłusaków francuskich, Nagrodę Cheval Francais. Wyścig poprowadziła Uxia d’Albret (R. Kieniksman), Barbariska zaczęła przesuwać się do przodu na przeciwległej prostej, w zakręcie była już na czele i szybko zyskała znaczną przewagę. Po wyjściu koni z zakrętu w pościg ruszyła Serenade du Betz (M. Kieniksman), ale Taras Salivonchyk do końca kontrolował sytuację na torze i pewnie poprowadził Barbariskę do zwycięstwa.

Derby

Derby kłusaków rozstrzygnęły między sobą dwa konie – Casino Maro powożony przez swojego trenera Romana Mateusiaka po trwającej przez całą finiszową prostą walce pokonał w celowniku Cestarinę (J. Svoboda). Trzecie miejsce zajęła zmęczona długim prowadzeniem Calliope Cass (M. Kieniksman).

 

Finał

Pierwszy finał I Mistrzostw Polski, dla koni 3-, 4- i 5-letnich, wygrała Baliverne Buroise powożona przez Pawła Ostrycharza. Po starcie na czele stawki była Bavella de Taverna (M. Kieniksman), na przeciwległej prostej prowadzenie objął Bogdan (T. Salivonchyk), w zakręcie pierwsza była już Baliverne Buroise. Mocno naciskana przez Bangę Cass (A. Malejewska) i Bavellę Jeep (W. Sudoł), podopieczna trenera Wiesława Kałuży nie dała sobie odebrać zwycięstwa.

W drugim finale, dla koni 6-letnich i starszych, po pasjonującej walce przez całą finiszową prostą gość z Czech Vade Mecum powożony przez swojego trenera Zdenka Vavrę okazał się minimalnie lepszy niż Usita z Romanem Mateusiakiem w sulce. Oba zaprzęgi w ostatnim zakręcie uzyskały sporą przewagę nad resztą stawki, z której na trzecie miejsce finiszowała Siblis d’Alci (T. Salivonchyk).

Nagrody zwycięzcom w gonitwach dla kłusaków francuskich wręczał m.in. Andre Meunier z Cheval Francais, organizacji, która wspiera wyścigi kłusacze w Polsce od początku ich istnienia w naszym kraju. Towarzyszył mu Andrzej Rakowiecki, prezes Stowarzyszenia Hodowców i Użytkowników Kłusaków, które wprowadziło kłusaki na polskie tory.

Kiyara pierwsza wśród arabów

Osiem trzyletnich koni arabskich stanęło na starcie Nagrody Zamknięcia Sezonu, ale tylko dwa liczyły się w walce o zwycięstwo. Prowadzącego od startu Orstena (A. Kardanov) na ostatnich metrach wyprzedziła goniąca od wyjścia na prostą Kiyara pod Cornelią Fraisl. Trzeci przybiegł Gracjozo (B. Ferhanov). Zwycięską klacz trenuje Michał Romanowski. Trofea zwycięzcom wręczali goście specjalni mityngu zamknięcia, znakomici aktorzy Bogusław Linda i Robert Gonera, w towarzystwie dyrektora WTWK Partynice Jerzego Sawki.

Karolina Dynarowska poprowadziła do zwycięstwa Tyrana i tym samym zapewniła sobie rzutem na taśmę triumf w Pucharze Młodych Jeźdźców rozgrywanym pod patronatem prezesa Polskiego Klubu Wyścigów Konnych.

Hubertus z równie końską dawką emocji

Sezon wyścigowy na wrocławskim torze zakończył tradycyjny Hubertus. Jako pierwsi w szranki stanęli dżokeje, którzy tym razem weszli do maszyny startowej by ścigać się na własnych nogach. Pierwsza w kategorii kobiet linie mety osiągnęła Karina Dębowska. Wśród mężczyzn zwyciężył Paweł Pirzecki. Następnie na torze pojawiła się uroczysta parada konna poprowadzona przez dyrektora WTWK – Partynice Jerzego Sawkę na słynnym Damarze. W kolejnych zmaganiach, szukaniu lisich kit ukrytych na torze, zmierzyli się najmłodsi. Konkurencję wygrała Lena Błaszkiewicz na kucyku Legolas. Do dekoracji zwycięzców na torze zaczęło się prawdziwe ściganie. Jeźdźcy rywalizowali w gonitwach płaskich na ¼ mili. W kolejnych biegach wygrywali kolejno: Klaudia Wójcik, Lena Pacan, Julia Pańczyk i Bianka Łakomiec. Jako ostatnią konkurencję rozegrano skok po lisią kitę, który zwyciężyła Aleksandra Chmielnicka na koniu Abrakadabra.  Kolejne, sportowe emocje na wrocławskim torze już kwietniu przyszłego roku.

W niedzielę na Partynicach miłośnicy koni świętowali koniec sezonu wyścigowego. Po raz ostatni w tym sezonie dopingowali folbluty, araby i kłusaki francuskie. Tym razem oprócz profesjonalistów na torze zmierzyli się również amatorzy a wśród nich wychowankowie Wyższej Szkółki Jazdy – Partynice. Cała impreza przebiegała w iście biesiadnej atmosferze. Było wspólne śpiewanie przy ognisku, pieczenie kiełbasek i myśliwski bigos. Miłośnicy aktywnej rozrywki mogli spróbować swoich sił w paintballa na specjalnie przygotowanej przez Fort Przygody strzelnicy.

 

Barbariska wygrała Nagrodę Cheval Francais

Wystartowała najgorzej, ale na celowniku była pierwsza – 5-letnia Barbariska powożona przez Tarasa Salivonchyka i trenowana przez Annę Frontczak-Salivonchyk wygrała najważniejszą gonitwę dla kłusaków francuskich, Nagrodę Cheval Francais. Wyścig poprowadziła Uxia d’Albret (R. Kieniksman), Barbariska zaczęła przesuwać się do przodu na przeciwległej prostej, w zakręcie była już na czele i szybko zyskała znaczną przewagę. Po wyjściu koni z zakrętu w pościg ruszyła Serenade du Betz (M. Kieniksman), ale Taras Salivonchyk do końca kontrolował sytuację na torze i pewnie poprowadził Barbariskę do zwycięstwa.

Derby

Derby kłusaków rozstrzygnęły między sobą dwa konie – Casino Maro powożony przez swojego trenera Romana Mateusiaka po trwającej przez całą finiszową prostą walce pokonał w celowniku Cestarinę (J. Svoboda). Trzecie miejsce zajęła zmęczona długim prowadzeniem Calliope Cass (M. Kieniksman).

 

Finał

Pierwszy finał I Mistrzostw Polski, dla koni 3-, 4- i 5-letnich, wygrała Baliverne Buroise powożona przez Pawła Ostrycharza. Po starcie na czele stawki była Bavella de Taverna (M. Kieniksman), na przeciwległej prostej prowadzenie objął Bogdan (T. Salivonchyk), w zakręcie pierwsza była już Baliverne Buroise. Mocno naciskana przez Bangę Cass (A. Malejewska) i Bavellę Jeep (W. Sudoł), podopieczna trenera Wiesława Kałuży nie dała sobie odebrać zwycięstwa.

W drugim finale, dla koni 6-letnich i starszych, po pasjonującej walce przez całą finiszową prostą gość z Czech Vade Mecum powożony przez swojego trenera Zdenka Vavrę okazał się minimalnie lepszy niż Usita z Romanem Mateusiakiem w sulce. Oba zaprzęgi w ostatnim zakręcie uzyskały sporą przewagę nad resztą stawki, z której na trzecie miejsce finiszowała Siblis d’Alci (T. Salivonchyk).

Nagrody zwycięzcom w gonitwach dla kłusaków francuskich wręczał m.in. Andre Meunier z Cheval Francais, organizacji, która wspiera wyścigi kłusacze w Polsce od początku ich istnienia w naszym kraju. Towarzyszył mu Andrzej Rakowiecki, prezes Stowarzyszenia Hodowców i Użytkowników Kłusaków, które wprowadziło kłusaki na polskie tory.

Kiyara pierwsza wśród arabów

Osiem trzyletnich koni arabskich stanęło na starcie Nagrody Zamknięcia Sezonu, ale tylko dwa liczyły się w walce o zwycięstwo. Prowadzącego od startu Orstena (A. Kardanov) na ostatnich metrach wyprzedziła goniąca od wyjścia na prostą Kiyara pod Cornelią Fraisl. Trzeci przybiegł Gracjozo (B. Ferhanov). Zwycięską klacz trenuje Michał Romanowski. Trofea zwycięzcom wręczali goście specjalni mityngu zamknięcia, znakomici aktorzy Bogusław Linda i Robert Gonera, w towarzystwie dyrektora WTWK Partynice Jerzego Sawki.

Karolina Dynarowska poprowadziła do zwycięstwa Tyrana i tym samym zapewniła sobie rzutem na taśmę triumf w Pucharze Młodych Jeźdźców rozgrywanym pod patronatem prezesa Polskiego Klubu Wyścigów Konnych.

Hubertus z równie końską dawką emocji

Sezon wyścigowy na wrocławskim torze zakończył tradycyjny Hubertus. Jako pierwsi w szranki stanęli dżokeje, którzy tym razem weszli do maszyny startowej by ścigać się na własnych nogach. Pierwsza w kategorii kobiet linie mety osiągnęła Karina Dębowska. Wśród mężczyzn zwyciężył Paweł Pirzecki. Następnie na torze pojawiła się uroczysta parada konna poprowadzona przez dyrektora WTWK – Partynice Jerzego Sawkę na słynnym Damarze. W kolejnych zmaganiach, szukaniu lisich kit ukrytych na torze, zmierzyli się najmłodsi. Konkurencję wygrała Lena Błaszkiewicz na kucyku Legolas. Do dekoracji zwycięzców na torze zaczęło się prawdziwe ściganie. Jeźdźcy rywalizowali w gonitwach płaskich na ¼ mili. W kolejnych biegach wygrywali kolejno: Klaudia Wójcik, Lena Pacan, Julia Pańczyk i Bianka Łakomiec. Jako ostatnią konkurencję rozegrano skok po lisią kitę, który zwyciężyła Aleksandra Chmielnicka na koniu Abrakadabra.  Kolejne, sportowe emocje na wrocławskim torze już kwietniu przyszłego roku.

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)






Dopuszczalne znaczniki: <b><i><br>Dodaj nowy komentarz: